sobota, 24 września 2016

Uwaga -zdjęcie mojego burunduku w ogłoszeniu innej osoby.

Pragnę poinformować osoby szukające wiewiórek, że pewna hodowla wiewiórek, skunksów i norek, która w ogłoszeniach wymienia lokalizację: Dąbrowa (woj. wielkopolskie) lub Poznań, Grunwald (woj. wielkopolskie) wykorzystała w swoim ogłoszeniu, moje zdjęcie burunduka.

Podczas rozmowy telefonicznej Pani zapewniła mnie, że zdjęcie przedstawia sprzedawaną roczną i oswojoną samiczkę burunduka. Kiedy ją poinformowałam, że tak nie jest, bo to moje zdjęcie, moja Kitka, siedząca na moim kolanie -rozłączyła się. Ciekawa jestem ile zdjęć w pozostałych ogłoszeniach rzeczywiście należy do tej Pani? Nie wiem tylko czy rozmawiałam z Panią Lidią czy z Panią Klaudią, z którą wspólnie prowadzą hodowlę, ale numer telefonu należy do Pani Lidii.  

Zgłosiłam naruszenie moderacji olx, Pani jednak zachowała zdrowy rozsądek i sama usunęła zdjęcie -za co dziękuję. 

Niemniej jednak niesmak pozostał po życzeniach smsowych, żebym się "udławiła". 
Trzeba mieć tupet, żeby ukraść komuś zdjęcie i życzyć tej osobie w ten sposób, zamiast 
zwyczajnie, po ludzku -przeprosić. 
Nic tylko pogratulować wprowadzania potencjalnych nabywców w błąd i kultury osobistej na nietypowym poziomie -jaki na całe szczęście "osiąga" niewiele osób. 
Najciekawsze w tym wszystkim jest to, że owa Pani w ogłoszeniach zabrania kopiowania swoich (jak twierdzi) zdjęć. Jak widać działa to tylko w jedną stronę, bo nie miała oporów przed skopiowaniem mojego zdjęcia. Hipokryzja -to chyba odpowiednie określenie?

Nie chcę być w żaden sposób kojarzona z tą osobą. Mojego bloga czyta zbyt dużo osób, stąd decyzja o zamieszczeniu tego wpisu. Tym bardziej, że skradzione zdjęcie widnieje w artykule na tym blogu, tutaj -> http://igielnik-i-drzewiorki.blogspot.com/search?q=hodowla+niezbyt
O powodach, przez które nie zgadzam się na wykorzystywanie moich zdjęć pisałam z kolei tutaj -> http://igielnik-i-drzewiorki.blogspot.com/2015/09/nowosci-oraz-wazny-komunikat.html.

Kochani, ja w tym roku żadnych ogłoszeń z burundukami czy hudsonkami nie wystawiałam i jedyne, które szukają nowych domów to Tamiops swinhoei -ogłoszenie zamieściłam do tej pory tylko na swoim blogu oraz na gryziolki.pl Możliwe, że pojawi się też w serwisach ogłoszeniowych, choć na razie nie widzę takiej potrzeby. Generalnie, proszę o sprawdzanie numerów telefonu, bo jak widać zdjęcia mogą wprowadzić Was w błąd.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Dodo, jeżyk do adopcji w Szczecinie

Chłopczyk, Dodo. Został odkupiony – z pomocą internautów – od nieodpowiedzialnego właściciela.
Jeżyk trzymany był na bentonicie

Jeżyk ma około roku, pochodzi z Berlińskiej hodowli. Chętnie je mokrą karmę oraz owady karmowe. Dodo jest miłym i otwartym jeżykiem, chociaż nie lubi, gdy się go budzi. Lubi biegać w kołowrotku. Nie boi się zwierząt domowych. Bardzo łatwo i szybko daje się ugłaskać i kładzie kolce. Z pewnością każdy go pokocha.
Jeżyk jest już zarejestrowany w PRJH, posiada książeczkę zdrowia.
Wymagane: podpisanie umowy adopcyjnej, stworzenie dobrego odpowiedzialnego domu, zapewnienie kołowrotka lub talerza do biegania, bezpiecznego domku oraz odpowiedniej karmy.
Odbiór Szczecin.

Jeżyk nie mieszka u mnie, ogłoszenie zamieściłam grzecznościowo, żeby Dodo jak najszybciej znalazł nowy, kochający dom. Osoba, u której przebywa jeżyk: Klaudia, hodowla Olimp, hodowla.olimp@yahoo.com 

Zdjęcia tutaj https://www.facebook.com/SOSJezePigmejskie


Aktualizacja Dodo jest w nowym domu! Pod opieką Pani Natalii D. ze Szczecina.

piątek, 12 sierpnia 2016

MIOT B, Czesia+Bakcyl

Z połączenia Czesi i Bakcyla doczekaliśmy się trójki ślicznych jeżątek.
Z Miotu B, Bajka zostaje z Nami, a nowego domku poszukują dwaj chłopcy, o imionach hodowlanych: Bazyl i Bąbel. Zachęcamy do rezerwacji. Poniżej zdjęcia :)

Aktualizacja: 
Bąbelek trafi do Pana Sebastiana, 
Na Bazylka czekają Pani Maria z Luizą.

W przypadku zainteresowania jeżykiem od Nas z miotów C lub D proszę o kontakt.






MIOT A, Etna+Bakcyl

Moi drodzy,
Etna i Bakcyl doczekali się potomstwa :)

Z Naszego pierwszego miotu zarejestrowanego w PRJH nowego domku szuka jeszcze przystojniak o imieniu hodowlanym Alfred. Poniżej zdjęcia malucha :)

Na pozostałe malce czekają już nowi opiekunowie.
Andrzej pojedzie do Pani Agnieszki,
Antoś do Pani Agaty,
Andromeda do Pana Adriana
Awaria zostaje z Nami :)

Aktualizacja: na Alfreda czeka Pani Zuzanna.



wtorek, 2 sierpnia 2016

Prosimy o wsparcie dla Stowarzyszenia :)

Prosimy o wsparcie dla Polskiego Stowarzyszenia Miłośników i Hodowców Pigmejskich Jeży Afrykańskich :)

O stowarzyszeniu: Jesteśmy pasjonatami, którzy chcą szerzyć wiedzę o jeżykach, bazując na własnych doświadczeniach. Założyliśmy stowarzyszenie z miłości do jeżyków pigmejskich.
Zrzeszamy osoby, które zajmują się m.in. terapią przy udziale zwierząt, pasjonatów, hodowców, lekarzy i studentów weterynarii.
Nasze cele: Propagowanie informacji o pigmejskich jeżach afrykańskich.
Popularyzacja i kształtowanie postaw proekologicznych, sprzyjających ochronie zwierząt i ochronie dziedzictwa przyrodniczego jako naturalnego środowiska człowieka.
Współpraca i wymiana informacji z podobnymi organizacjami poza Polską.
Prowadzenie domów Tymczasowych dla jeży pigmejskich.

Każdy może Nas wesprzeć! To nic nie kosztuje! Wystarczy robić zakupy w partnerskich sklepach przez fanimani.pl  https://fanimani.pl/polskie-stowarzyszenie-milosnikow-i-hodowcow-pigmejskich-jezy-afrykanskich
a sklep przekaże część swojego zysku wybranej organizacji. Więcej szczegółów znajdziecie na stronie :) 
Link do rejestracji konta, dzięki któremu przy pierwszych zakupach Stowarzyszenie otrzyma dodatkową darowiznę w wysokości 5zł (oczywiście Was nadal to nic nie kosztuje) https://fanimani.pl/zaproszenie/3246/4d6cc0c0ad3e4625bbe79485cfbaec87/

sobota, 18 czerwca 2016

Szef kuchni poleca :)

Jajecznica przygotowana w kuchence mikrofalowej. Bez żadnych dodatków w postaci soli czy oleju. Mączniki w niewielkiej ilości dodane przed podaniem. 

Jajko zostało wymieszane widelcem w miseczce i podgrzane w mikrofalówce. Trzeba je cały czas obserwować i co około 10 sekund dokładnie wymieszać, bo może narobić sporego bałaganu :) Czas przygotowania  u mnie 50 sekund. Uwaga! Po wyjęciu jest bardzo gorące. 
Znika w ekspresowym tempie :)



piątek, 17 czerwca 2016

Filmik z wiewióreczką

Mały pieszczoch w trakcie głaskania połączonego z masażem :) 

Ten gatunek jest niesamowicie przyjazny. W porównaniu z innymi, z którymi mam styczność, wyjątkowo łatwo i szybko się oswajają. Jak widać nie boją się ludzi. Praca z takimi maluchami to czysta przyjemność :) 
Będzie ciężko się z nimi rozstać!







Młode Tamiops swinhoei

Moje małe pieszczoszki :)
Wiewióreczki są już całkiem spore. Urodziły się dwie dziewczynki i jeden chłopiec. Można rezerwować :)

Są to wiewiórki stadne, absolutnie nie powinny mieszkać w pojedynkę. Chcę, żeby samiczki do nowego domu trafiły razem. Samczyk może trafić jedynie do kogoś, kto posiada już wiewiórki tego gatunku, lub jest w trakcie zakupu towarzysza lub towarzyszki dla niego.